Co wspólnego mają ordynator, szpital oraz karetka z Ewangelią?

11 Niedziela Zwykła rok A

Mt 9,36-10,8

Niedziela 14 czerwca 2026r.

Kazanie dla dzieci

Dzieci, wyobraźcie sobie duży szpital.

Codziennie przychodzą do niego ludzie chorzy, cierpiący, smutni i potrzebujący pomocy. Na każdym oddziale jest wiele osób, którymi trzeba się zaopiekować.

Czy wiecie, kto to jest ordynator?

To lekarz, który kieruje całym oddziałem. Troszczy się nie tylko o pacjentów, ale także o lekarzy, pielęgniarki i wszystkich pracowników. Pilnuje, aby każdy dobrze wykonywał swoje zadanie i aby chorzy otrzymali potrzebną pomoc.

Dobry ordynator nie siedzi cały dzień w swoim gabinecie. Wychodzi do pacjentów, odwiedza ich sale, pyta, jak się czują, czego potrzebują i czy niczego im nie brakuje. Widzi ich cierpienie i chce im pomóc.

Czy nie przypomina wam to dzisiejszej Ewangelii?

Jezus widział tłumy ludzi. Widział ich smutek, zagubienie, choroby i cierpienia. Patrzył na nich z miłością i współczuciem. Nie przechodził obok nich obojętnie. Przychodził do nich, pocieszał ich, uzdrawiał i prowadził do Boga.

Ale pomyślmy dalej o naszym szpitalu.

Nawet najlepszy ordynator nie jest w stanie sam pomóc wszystkim pacjentom. Potrzebuje lekarzy, pielęgniarek, ratowników i wielu innych osób. Dlatego szuka dobrych współpracowników.

W dzisiejszej Ewangelii Jezus mówi podobnie. Ludzi potrzebujących pomocy jest bardzo wielu, ale tych, którzy chcą im służyć, jest za mało. Dlatego prosi swoich uczniów, aby modlili się o nowych pomocników gotowych nieść ludziom Boga.

Wróćmy jeszcze do naszego szpitala.

Dobry ordynator zna swoich współpracowników. Wie, komu może zaufać. Zna ich po imieniu i wie, jakie zadania może im powierzyć.

Tak samo Jezus przywołuje do siebie swoich apostołów. Nie wybiera ich przypadkowo. Każdego zna po imieniu. Każdy jest dla Niego ważny. Nie są tylko pomocnikami. Są Jego uczniami, przyjaciółmi i współpracownikami.

Dlatego Ewangelia wymienia ich imiona. Jezus zna każdego z nich osobiście i każdemu powierza szczególną misję.

Pomyślmy jeszcze o jednym miejscu w szpitalu.

Jest tam Szpitalny Oddział Ratunkowy. Ratownicy nie siedzą bezczynnie i nie czekają, aż wszyscy sami do nich przyjdą. Gdy ktoś potrzebuje pomocy, ruszają do działania.

Podobnie postępuje Jezus.

Nie mówi apostołom: „Zostańcie w jednym miejscu i czekajcie”. On ich posyła. Każe im iść do ludzi zagubionych, smutnych, cierpiących i potrzebujących pomocy. Mają szukać tych, którzy oddalili się od Boga, i nieść im Dobrą Nowinę.

Jezus daje im także szczególną władzę i zadanie. Mają głosić królestwo niebieskie, uzdrawiać, wskrzeszać, oczyszczać, wyrzucać złe duchy. To, co sami otrzymali od Jezusa, mają przekazywać dalej bezinteresownie.

Dzisiaj Jezus również potrzebuje swoich pomocników.

Może nie jesteśmy apostołami takimi jak Piotr, Jan czy Mateusz, ale każdy z nas może zrobić coś dobrego. Możemy pocieszyć smutnego kolegę, pomóc komuś, kto ma trudności, pomodlić się za chorego albo powiedzieć komuś o Jezusie.

Wtedy stajemy się małymi współpracownikami Jezusa, który nadal chce docierać do ludzi przez tych, którzy Go kochają i za Nim idą.

Opracował Dk. Krzysztof Wowra

Tekst stanowi fragment opracowania materiałów pomocniczych do prowadzenia kazań i katechez dla dzieci w ramach programu katechezy parafialnej „Śladem Ewangelii”.