2 Niedziela Wielkanocna czyli Miłosierdzia Bożego

J 20,19-31
Kazanie dla dzieci
Wyobraźcie sobie taką sytuację: pojechaliście pod namiot. Nagle przychodzi silna ulewa, pada mocny deszcz, wieje bardzo silny wiatr. Chowacie się w namiocie. Jesteście w miarę bezpieczni, bo osłania was skała – więc drzewa na was nie spadną – ale i tak ukrywacie się przed wichurą, przed tym zamieszaniem, które właśnie się dzieje. Boicie się, jest wam niespokojnie.
I nagle przychodzi ktoś, kto sprawia, że ulewa znika. Przestaje padać, wiatr się uspokaja, znika strach i całe zamieszanie.
Czy przypomina wam to coś?
To jest podobne do tego, co opisuje Ewangelia. Uczniowie ukrywają się w Wieczerniku. Boją się. Myślą, że wszystko się skończyło, bo ich Mistrz umarł. Nie wiedzą, co dalej robić. Są pełni lęku i niepokoju.
I wtedy przychodzi Jezus. Staje pośród nich i mówi: „Pokój wam”. Uspokaja ich. Pokazuje, żeby się nie bali, żeby uwierzyli. Przynosi im pokój.
Wyobraźcie sobie dalej: jeden z was, który był w namiocie, wyszedł wcześniej – może po jedzenie, może coś załatwić. Wraca i słyszy od innych: „Burza już ustała! Nie trzeba się bać!”. Ale on nie wierzy. Myśli: „To niemożliwe. Jak taka burza mogła tak po prostu zniknąć?”. Zaczyna stawiać warunki: „Uwierzysz, jeśli sam zobaczysz. Jeśli sam sprawdzisz”.
To samo widzimy w Ewangelii. Jednego z uczniów – Tomasza jednego z dwunastu – nie było, gdy przyszedł Jezus. Kiedy inni mówią mu: „Widzieliśmy Pana!”, on nie wierzy. Mówi: „Jeśli nie zobaczę i nie dotknę, nie uwierzę”.
I znowu jesteście razem – wszyscy. Także ten, który nie wierzył. I nagle sam doświadcza tego, co wydawało się niemożliwe. Widzi, że burza naprawdę minęła. Widzi coś, czego wcześniej nie rozumiał.
Tak samo w Ewangelii: Jezus przychodzi jeszcze raz i mówi do Tomasza, żeby podszedł, zobaczył, dotknął – i uwierzył.
Ta Ewangelia pokazuje nam bardzo ważne rzeczy.
Po pierwsze: nie bójmy się. Jezus naprawdę przynosi pokój. On jest z nami nawet wtedy, gdy się boimy – jak podczas burzy. On jest naszym światłem i nadzieją, bo zmartwychwstał.
Po drugie: czasami słyszymy coś od innych ludzi i nie chcemy im uwierzyć. Stawiamy warunki – Bogu albo ludziom. Mówimy: „Uwierz, jeśli stanie się coś niemożliwego”. A kiedy to się dzieje, trudno nam zaufać.
Dlatego uczymy się dziś: warto ufać. Warto wierzyć Jezusowi i słowom innych, którzy doświadczyli dobra. Nie bójmy się wierzyć i nie bójmy się ufać.
Opr. Kl. Krzysztof Wowra
Tekst stanowi fragment opracowania materiałów pomocniczych do prowadzenia kazań i katechez dla dzieci w ramach programu katechezy parafialnej „Śladem Ewangelii”.
